Kolonia Robotnicza

Mieszkańcom Ostrowca Świętokrzyskiego nazwa Kolonia Robotnicza kojarzy się z osiedlem domów jednorodzinnych w okolicach szpitala. Lecz już niewiele osób wie, że nazwa całej „dzielnicy” pochodzi od nazwy jednej ulicy. Przeciętny mieszkaniec Ostrowca Św. zapytany o to, co można ciekawego zobaczyć na Kolonii Robotniczej, odpowiedziałby, że nic. I bardzo by się pomylił. Otóż obecna ulica Kolonia Robotnicza to pamiętające II RP oryginalne założenie urbanistyczne z zachowanymi do dziś przykładami robotniczej architektury mieszkaniowej. Należy wziąć pod uwagę fakt - o czym mogą pamiętać tylko nasi dziadkowie - że w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku warunki mieszkaniowe pracowników przemysłu ciężkiego były niesłychanie trudne. Mieszkali oni w wielkim stłoczeniu i bardzo złych warunkach sanitarnych.
W latach 1926-1931 Sejmik Powiatu Opatowskiego i Zakłady Ostrowieckie, które dzięki zamówieniom rządowym stały się nowoczesnym zakładem hutniczym, wystawili na północny zachód od miasta 116 domków przeznaczonych dla hutników - nie dla kadry urzędniczej, ale właśnie dla tzw. „klasy robotniczej”. Pomysł budowy osiedla fabrycznego poza granicami miasta był wynikiem zastosowania nowej jak na owe czasy koncepcji urbanistycznej miasta-ogrodu. Koncepcja ta, która pojawiła się w odpowiedzi na problem przeludnienia miast, zakłada niską i luźną zabudowę, a przede wszystkim znaczny udział terenów zielonych. Niewątpliwie takim właśnie miejscem był dobrze nasłoneczniony, lesisty i piaszczysty skraj doliny rzeki Kamiennej przy trakcie do Radomia. Kolonię Robotniczą, jako przykład projektowania nowoczesnego miasta, wizytował w 1929 roku prezydent II RP Ignacy Mościcki. Dopiero w 1954 roku Kolonia została przyłączona do Ostrowca, stając się zaczątkiem dużego osiedla domków jednorodzinnych. Pozostałością dawnej świetności jest dziś kilka parterowych domków z białej cegły, których niestety z każdym rokiem ubywa.
W 2010 roku podjąłem akcję fotograficznej dokumentacji wszelkich materialnych pozostałości pierwotnego założenia, a przede wszystkim stanu zachowania domków robotniczych z ich oryginalnymi elementami wyposażenia. Wtedy też przeprowadziłem szereg pogłębionych wywiadów z mieszkańcami Kolonii Robotniczej na temat losów osiedla. Usłyszałem fascynujące opowieści, które jak w soczewce skupiają przeżycia ostrowczan, i szerzej – Polaków, w całym wieku dwudziestym. Osoby te, lub ich bliscy, na własnej skórze doświadczyły grozy totalitaryzmów XX wieku. Moi Szanowni Rozmówcy, bez których otwartości nie byłoby tej wystawy, do dziś są dumni z historii swojego osiedla i dla podkreślenia swej odrębności nazywają siebie „kolonistami”, natomiast każdą osobę, która „wżeniła się” lub odkupiła domek po wojnie, określają mianem „nabytek”. Uznałem, że historia Kolonii Robotniczej musi zostać zapisana ich opowieściami. Pamięć jest wybiórcza, ale potrafi zachować zdarzenia, obrazy, które o wiele bardziej przemówią do naszej wyobraźni, niż uczone referaty. Umożliwią tym samym choć chwilowe zrozumienie, wczucie się w to, co wydarzyło się w przeszłości.
Wspomnieniom mieszkańców Kolonii Robotniczej towarzyszą archiwalne fotografie pochodzące ze zbiorów prywatnych oraz z archiwów ostrowieckich instytucji publicznych i kilka współczesnych zdjęć mojego autorstwa, wykonanych podczas dokumentacji w 2010 roku.

Wojtek Mazan - twórca koncepcji wystawy

(Wystawa plenerowa, 1 maja – 31 maja 2014 r., Rynek, Ostrowiec Św.)

Komentarze (3)

    • gość: "gość" 2014-05-25 00:09:30
    • Brawo Wojtek.

    • zauroczony: "zauroczony" 2014-05-16 16:03:34
    • Rewelacja. Fantastyczna wystawa. Oby takich więcej.

    • zauroczony: "zauroczony" 2014-05-16 16:03:07
    • Rewelacja. Fantastyczna wystawa. Oby takich więcej.

Dodaj swoją opinię:

Przepisz kod Odśwież